Emily Miller dobrze wie, jak znaleźć drogę, gdy technologia ją zawodzi. Jako doświadczona międzynarodowa zawodniczka i założycielka działającego od trzech lat projektu Rebelle Rally twierdzi, że umiejętność przewidywania czasu rzeczywistego i czytania map są koniecznością. I? Wciąż szukam ukojenia w moim iPhonie. Jednak po spędzeniu kilku dni na wędrówce po surowej pustyni jako gość medialny Rebelle Rally z uczestnikami rozumiem, dlaczego Miller jest tak uparty.
Rebelle Rally to terenowy wyścig nawigacyjny dla kobiet, który poprowadzi Cię przez najdziksze części Nevady i Kalifornii. Mówimy o trasach w pobliżu Strefy 51. Miller rozpoczął tę imprezę po wzięciu udziału w Rajdzie Aïcha des Gazelles, często nazywanym Rajdem Gazel, w Maroku. Chciała sprowadzić tego specyficznego ducha do Stanów Zjednoczonych.
Już trzeci rok Rebelle stał się najdłużej trwającym konkurencyjnym wyścigiem terenowym w 48 niższych stanach. To także pierwsze w kraju kobiece zawody nawigacyjne terenowe. Aby dojść do tego etapu, potrzeba roku papierkowej roboty. Koordynatorzy wyścigu muszą uzyskać pozwolenia od pięciu biur terenowych Bureau of Land Management (BLM), dwóch stanowych biur BLM, dwóch parków narodowych i Służby Leśnej Stanów Zjednoczonych.
„Nawigacja – bez GPS – to niezwykle cenna umiejętność.”
Skala operacji jest porażająca. Oto liczby stojące za chaosem:
- 1600 mil (2500 kilometrów) nierównego terenu
- 12 hrabstw i dwa stany
- 84 uczestników w 2018 r
- 25 nowych zespołów dołączy do wyścigu w 2018 roku
- Zespoły z pięciu krajów: USA, Francji, Kanady, Japonii i Kenii
- Wydrukowano 800 kart fizycznych
- 180 punktów kontrolnych rozmieszczonych od dnia 0 do dnia 7
- Dostępnych jest łącznie 1347 punktów
To nie tylko chodzenie. Zespoły pokonują tor przeszkód. Nowe zespoły musiały już na początku udowodnić, że poradzą sobie z presją. Weterani polegali na papierze i kompasie. Brak sygnałów satelitarnych. Tylko brud i wskazówki.
Międzynarodowy smak dodaje kolejną warstwę złożoności. Kierowcy z Kenii, Japonii i Francji przywieźli na pustynię różne style. Musieli na bieżąco dostosowywać się do amerykańskich zasad gospodarowania gruntami. BLM nie jest znane z podróżowania trasami bez zezwoleń. Jeden zły skręt w obszar o ograniczonym dostępie i wyścig się kończy.
Widziałem ich walkę. I widziałem, jak im się to udało. Czytanie kart to nie tylko nowość. To jest istota konkursu. Jeśli nie potrafisz odczytać podstawy obrazu, nie skończysz. Rebelle Rally nie spuszcza wzroku z ziemi. Nie przez ekran. I na własne oczy.
Pustyni nie interesuje cel podróży. Jedyne, co ją interesuje, to to, czy uda ci się tam dotrzeć. 800 kart stanowiło ich jedyną ochronę przed dziką naturą. Każdy punkt kontrolny był sprawdzianem cierpliwości. Każdy kilometr był kalkulacją.
Miller zaczął to nie bez powodu. Pokazać, że kobiety radzą sobie z najtrudniejszymi zadaniami nawigacyjnymi. Liczby to potwierdzają. 84 uczestników. 180 punktów kontrolnych. Zerowy GPS.
Pytanie nie brzmi, czy im się to udało. Pytanie brzmi
Jak działa system punktacji Rebelle Rally
Wydarzenie 2018 rozpoczęło się 12 października w Squaw Valley Resort niedaleko jeziora Tahoe. Dzień 0 poświęcony był aklimatyzacji. Kierowcy na trasie szkoły rajdowej uczyli się nawigacji korzystając wyłącznie z map i kompasów. Udali się na południe do Kingston w stanie Nevada. To pierwsza baza. Tutaj uczestnicy oddają wszystkie urządzenia obsługujące GPS. Wtedy zaczyna się prawdziwa rywalizacja.
To nie jest wiec Gazeli. To wydarzenie nagradza czystą prędkość z jednego punktu kontrolnego do drugiego. Rebelle Rally priorytetowo traktuje strategię. Według Millera było to celowe. Udoskonaliła proces punktacji. Najszybsza drużyna niekoniecznie wygrywa. „Musieliśmy znaleźć sposób na oddzielenie wyników” – powiedział mi Miller podczas podróży. „I nie tylko oddzielaj wyniki, ale oddzielaj je według poziomu umiejętności”.
Rezultatem był złożony system punktacji. Kierowcy muszą codziennie przejeżdżać przez wszystkie zielone punkty kontrolne. Niebieskie i czarne punkty kontrolne są opcjonalne. Zielone i większość niebieskich punktów kontrolnych są oznaczone flagami. Czarne punkty kontrolne są ukryte i nieoznaczone. Przekazywanie większej liczby niebieskich i czarnych punktów kontrolnych poprawia Twój wynik. W niektóre dni wyścigów odbywają się testy Rebelle Enduro. Zespoły zdobywają punkty za precyzyjną jazdę na torach czasowych.
Surowe przepisy drogowe
Nie zdawałem sobie sprawy z surowości zasad, dopóki nie jechałem z członkiem załogi i zawodowym kierowcą Matthew Johnsonem. Brak GPS-u. Brak usługi komórkowej. Zakaz tankowania w niezatwierdzonych punktach kontrolnych. Członkowie załogi nie mogą w żaden sposób pomagać zespołom. Zespoły zostają same.
Warunki w obozach bazowych są bardzo zróżnicowane. Jedną noc można spędzić w formacie glampingowym. Nagrodzony gwiazdką Michelin szef kuchni Drew Deckman przygotowuje kolację. Możesz wypić drinka w barze w mieście duchów. Kolejna noc będzie ciężka. Dostęp do wody będzie okresowy. A twoim sąsiadem może być kojot. Kierowcy sprawdzają swoje pojazdy w bazie. Jednak każdego wieczoru mają obowiązek przekazać klucze w ciągu godziny od przyjazdu.
Zwycięskie zespoły są skuteczne. Nie marnują czasu. Wykorzystują tylko tyle czasu, ile jest konieczne do wykonania zadań. „Świetnie współpracują jako zespół” – powiedział Miller. „Mają wiedzę, która pozwala przewidywać problemy i zapobiegać im, a nie tylko je rozwiązywać”.
Wyścigi terenowe kobiet: kto rywalizuje?
Kim są te kobiety, które nawigują po pustyniach Stanów Zjednoczonych za pomocą kompasu? Nie wszyscy są ekspertami. „Kobiety nie muszą być zawodowymi kierowcami ani nawigatorami, aby wziąć udział w rajdzie” – mówi Kirsten Teigen, koordynatorka ds. public relations rajdu. Do zawodów wykorzystuje się samochody bez modyfikacji, głównie produkcyjne. Dzięki temu konkurs jest dostępny dla szerokiego grona uczestników z całego świata.
Jeep jest najliczniej reprezentowanym producentem w wyścigu 2018. Wranglerem jeździły zespoły z USA, Kanady i Francji. W klasie crossoverów rywalizowało kilka Subarów. Ich trasa została zmodyfikowana w celu uwzględnienia systemów napędu na wszystkie koła i mniejszego prześwitu. Honda sponsorowała pracowników korporacji, którzy jeździli nowymi SUV-ami Pilot i ciężarówkami Ridgeline. Był nawet mercedes G-Wagen. Nie byle jaki G-Wagen. Model 4×4(2) kosztuje około 250 000 dolarów.
Najstarszym pojazdem był Jeep Wagoneer z 1969 r. z Team 149. Kierowca Courtney Lutter kupiła go i zbudowała specjalnie na Rajd Rebelle 2017. „Chciałem, aby Jeep był znacznie bardziej niezawodny niż Jeep z lat 60.” – mówi Latter. „Więc silnik faktycznie pochodzi z Suburbana z 2010 roku”. Chcieli, żeby z zewnątrz wyglądało na stare. W przeciwnym razie wszystko jest w zasadzie nowe.
Kobiety są odpowiedzialne za własne części zamienne. Drobna awaria może wytrącić drużynę z walki o zwycięstwo. Lutter dbała o proste zaopatrzenie. Brak części przekładni. Tylko złącza typu U, paski, materiały elektryczne, opaski zaciskowe, taśma izolacyjna i bezpieczniki. „Wszystko idzie świetnie” – mówi Lutter. „Nie możemy przestać się uśmiechać”.
Logistyczny koszmar za kulisami
Organizujesz ośmiodniowy rajd, który przebiega przez dwa stany i odbywa się głównie po drogach nieutwardzonych? To ogromne przedsięwzięcie. Nie chodzi tylko o szybką jazdę. Chodzi o uprawnienia. W szczególności Amerykańskie Biuro Gospodarki Gruntami (BLM) w Kalifornii i Nevadzie prowadzi szeroko zakrojony proces wydawania pozwoleń. Nawet bardziej, niż się wydaje.
„To nie jest łatwe” – stwierdził Miller. „Ale nie jest to też niemożliwe. Po prostu mnóstwo nieprzespanych nocy”.
Ale oto główne pytanie. Jak Miller stworzył trasę ze 180 punktami kontrolnymi? Nie zrobiła tego sama. Przyciągnęła Jimmy’ego Lewisa. Jest znanym motocyklistą. Nazwała go „legendą”. „Geniusz tropów”.
„Zna każdy ślad” – powiedział Miller. „Całkowicie zrozumiał zadanie”.
Kto wygrywa w remisie między kobietami
Zlot Rebeliantów 2018 był pierwszą w historii imprezą. W klasyfikacji generalnej panował remis. Michele Laframboise i Elise Raquet z Team Clearwater Design zajęły pierwsze miejsce wraz z Emm Hall i Rebeccą Donagh z Team 140.
Hall i Donagh uczestniczyli w trzecim roku. Przez pierwsze dwa lata niewiele brakowało im do zdobycia trofeum. Teraz podzielili się czołowym miejscem.
Koszt uczestnictwa i luka w zaufaniu
Miller chce w przyszłości organizować więcej wieców Rebelii. Celem jest wzrost. Chce, żeby było to bardziej dostępne. Główną przeszkodą jest jednak koszt uczestnictwa. Koszt to około 12 000 dolarów na drużynę. Te pieniądze to jeden problem. Większym problemem jest pewność siebie.
„Kobietom brakuje pewności siebie, aby próbować nowych rzeczy” – stwierdziła Miller.
Wskazywała na pewną mentalność. Kobiety chcą zostać ekspertkami, zanim w ogóle czegokolwiek spróbują. Brak pewności siebie to po prostu przekonanie siebie, że nie da się tego zrobić.
Aby temu zaradzić, Miller planuje rozbudowę Rebelle U. Jest to cykl jednodniowych warsztatów. Kobiety mogą uczyć się nawigacji i umiejętności rajdowych od ekspertów takich jak Miller.
„Dla osób, które nie są doświadczonymi uczestnikami, jest to kwestia uczenia się i rozwoju… Myślę, że to naprawdę pomaga podnieść poziom kobiet i potwierdzić ich wartość, co czyni to zadanie trudnym”.
Dlaczego umiejętności analogowe wciąż mają znaczenie
Czego nauczyłem się podczas tych dni spędzonych z Miller i jej zespołem?
Nawigacja bez GPS jest zdecydowanie trudna. Ale nie jest to niemożliwe. Niektórzy twierdzą, że umiejętności analogowe są przestarzałe. Miller się z tym nie zgadza. Jej szacunek dla tej umiejętności jest inspirujący. Chodzi o wspieranie kobiet. Utrudniając zadanie, rajd potwierdza ich rozwój.
Trofeum Rebelle Rally: dlaczego to coś więcej niż tylko trofeum
Zwycięstwo w klasie na Rajdzie Rebeliantów nie polega tylko na zdobyciu sprzętu. To jest Trofeum Zwycięzcy Klasy Rebelle Rally, które wciąż daje korzyści. Pierwsze miejsce w dowolnej kategorii oznacza bezpłatną rejestrację na kolejne wydarzenie. To nie jest zniżka. Oznacza to całkowitą rezygnację z opłat za uczestnictwo.
Otrzymujesz także niestandardowe trofeum. Nie jest produkowany masowo. Jest wykonany specjalnie dla zwycięzcy i zawiera wygrawerowane imię i nazwisko właściciela oraz nazwę klasy. Jednak duma ze zwycięstwa trwa dłużej niż samo metalowe trofeum. Bycie mistrzem klasy Rebelle to odznaka honoru w kręgach nawigacji terenowej.
Prawdziwą walutą nie jest tutaj trofeum. To dostęp i reputacja.
Dlaczego to jest ważne? Ponieważ opłaty rejestracyjne są znaczne. Oszczędność na przyszłorocznych opłatach za uczestnictwo zmienia rachunek finansowy dla wielu niezależnych kierowców. Dzięki temu jednorazowa przygoda staje się zwykłym hobby. A może to po prostu szansa, aby ponownie udowodnić swoje umiejętności. Tak czy inaczej, stawka wydaje się wyższa, gdy nagrodą jest bilet powrotny.
W jaką klasę celujesz? Produkcja samochodów? Zmodyfikowane SUV-y? A może wyzwanie związane wyłącznie z nawigacją? Droga do swobodnego uczestnictwa jest wąska. Ale widok z góry jest tym, czego naprawdę potrzebujesz.

















