Joe Fulks nie wynalazł rzutu z wyskoku, ale uczynił go standardem. W latach czterdziestych profesjonalna koszykówka opierała się na jedno- i dwuręcznych uderzeniach z miejsca, które były mocne i przewidywalne. Fulks złamał tę normę poprzez szerokie wykorzystanie rzutów z wyskoku, co zasadniczo zmieniło charakter gry. Stał się pierwszym napastnikiem, który postrzegał próby powietrzne jako broń strategiczną, a nie ostateczność.
Wojownik, który na nowo zdefiniował możliwości ofensywne
Mając 6 stóp i 5 cali wzrostu i opisywany jako „wippet” (szybki, smukły pies), Fulks rzucał z lekkomyślną determinacją. Jeśli chciał, mógł wykonywać rzuty z wyskoku po zakręcie z odległości 20 stóp. Podczas swoich pierwszych trzech sezonów zawodowych, zanim 24-sekundowy zegar narzucił szybsze tempo, prowadził Amerykańskie Stowarzyszenie Koszykówki (BAA) pod względem prób strzału, uzyskując średnio prawie 30 strzałów na mecz.
Jego ilość rzutów była zdumiewająca jak na tamte czasy. W sezonie 1946–47 Fulks zdobywał średnio 23,2 punktów na mecz. Liczba ta była wówczas niesamowita. W wyścigu o przywództwo wyprzedził najbliższego konkurenta punktacją o 6,4 punktu. Dwukrotnie poprowadził BAA do strzelenia gola, stając się głównym zagrożeniem ofensywnym ligi.
Z Kentucky do mistrzostw w Filadelfii
Urodzony 26 października 1921 roku w Birmingham w stanie Kentucky, Fulks grał w koszykówkę na uczelni Murray State stosunkowo poza zasięgiem radaru. Następnie odbył trzyletnią służbę wojskową. Podczas jego nieobecności Eddie Gottlieb założył Philadelphia Warriors i potrzebował talentu. Gottlebowi powiedziano, że Fulks może pomóc i w 1946 roku podpisał kontrakt z napastnikiem.
Fulks stał się siłą napędową ataku Warriors. Wiosną 1947 roku zespół pokonał Chicago Stags 4:1 i zdobył mistrzostwo BAA. Fulks w kluczowych momentach dochodził do siebie. W pierwszym meczu serii zdobył 37 punktów, a w finale 34. Droga Warriors do tytułu ugruntowała jego status kamienia węgielnego serii.
Rekord punktacji w jednym meczu
10 lutego 1949 roku Fulks pobił rekord punktacji w jednym meczu. W meczu przeciwko Indianapolis Jets zdobył 63 punkty. Rekord ten przetrwał całą dekadę. Został pokonany dopiero w 1959 roku, kiedy Elgin Baylor zdobył 64 punkty. Występ Fulksa tego wieczoru był tak dominujący, że został wybrany do ligowej drużyny All-Star na sezon 1948–49. W tym samym składzie znaleźli się George Mikan, Jim Pollard, Max Zaslofsky i Bobby Davis.
Dlaczego strzał z wyskoku zmienił wszystko
Przed Fulksem strzały oddawali gracze stojący przy obręczy lub w jej pobliżu. Zastawili nogi i strzelili. Fulks wprowadził ten ruch. Rzut z wyskoku pozwolił graczom stworzyć własny rytm strzelania, omijając obrońców, którzy polegali na ustawianiu się. Jego chęć do strzelania ze środka kortu i z obwodu otworzyła przestrzeń na boisku. Trenerzy i zawodnicy zaczęli rozumieć, że punkty można zdobywać z dowolnego miejsca, a nie tylko z pola pod koszem.
Koniec pewnej ery
Średnia odbijania Fulksa stale spadała po 30. roku życia. W 1954 roku opuścił Warriors, kończąc karierę ze średnią 16,4 punktu na mecz. Odszedł od koszykówki po pięciu latach w sporcie zawodowym. Jego dziedzictwo zostało docenione później. W 1970 roku został powołany do drużyny z okazji 25-lecia NBA. Rok po jego śmierci, w 1977 roku, został wybrany do Basketball Hall of Fame.
Fulks umarł, nie widząc, jak gra ewoluowała w spektakl rzutów za trzy punkty, jakim jest dzisiaj. Ale bez jego gotowości












