Popołudniowy letarg daje o sobie znać. Stres sprawia, że masz ochotę na słodycze, to prawda, ale ich zjedzenie to pułapka. Rozpadasz się.
Ponownie.
Przygotowałam więc coś innego. Czekoladowe kulki proteinowe bez cukru. Wypełniają cię, to prawda, ale robią więcej.
Bazą był przepis Samiego Clarka, ale dodałam tajemniczy składnik. Czekoladowy kolagen dla urody skóry i jelit Mindbodygreen+. Dlaczego?
Bo dla mojej skóry zwykły puder proteinowy nie wystarczy. A może po prostu jestem głodny.
W tym konkretnym kolagenie wykorzystuje się organiczne kakao z Ameryki Południowej, Afryki Wschodniej i Republiki Dominikany. Smażone, mielone, zachowujące wartości odżywcze. Następnie słodzone owocem mnicha – luo han guo, czyli „owocem Buddy”. Bez cukru. Żadnego skoku.
Zawiera witaminy C i E, biotynę, kwas hialuronowy. I peptydy kolagenowe. Badania pokazują, że utrzymują elastyczność i gęstość skóry. Nauka jest tam, jeśli cię to obchodzi. To dla mnie ważne, ale najważniejsze jest to, że do 16:00 nie zamieniam się z głodu w wściekłego zombie.
Czy jesteś gotowy? To zajmie kilka minut. Otrzymasz zapas na tydzień.
- 1,5 szklanki płatków owsianych
- ¾ szklanki masła orzechowego
- ¼ szklanki nasion chia
- 1 porcja czekoladowego proszku kolagenowego
- 1 łyżeczka ekstrakt waniliowy
- 1 łyżka. dodatkowe kakao
Wszystko wlać do miski. Zamieszać. Za pomocą łyżki formuj kulki. Włóż je do lodówki.
Zjedz dwa. Poczuj się dobrze.
Wyrafinowanie bez konsekwencji.
Każda miarka zawiera około 105 kalorii. 4 gramy białka, 6 gramów tłuszczu, 8 gramów węglowodanów. Są to oczywiście szacunki. Jeśli jesteś w ciąży lub zażywasz leki, skonsultuj się z lekarzem; zawsze bezpieczniej jest zapytać.
Smakują jak poczucie winy. Żartuję, smakują jak czekolada.
I nadal czuję się dziwnie energiczny. Być może to kolagen. Być może to po prostu pełny żołądek. Czasem trudno dostrzec różnicę, prawda?
