Większość liceum spędziłam chowając się w łazience na siłowni, żeby uniknąć drążka do podciągania. Dwadzieścia lat później, pomimo setek godzin spędzonych w studiach jogi i niezliczonych trendów fitness, nadal nie jestem w stanie wykonać ani jednego podciągnięcia. Nie ma to żadnego znaczenia w moim dorosłym życiu. Ale w siódmej klasie zrobiło to ogromną różnicę.
Wstyd był prawdziwy, ponieważ byłem jednym z milionów amerykańskich dzieci poddanych Prezydenckiemu Testowi Sprawności Fizycznej. Zestaw testów fizycznych został opracowany w celu oceny stanu zdrowia dzieci w wieku szkolnym. Następnie test został odwołany. Został on zastąpiony przez FITNESSGRAM. Ten nowy test jest mniej arbitralny i znacznie łagodniejszy. Jednak pozostawił znaczący ślad w historii szkoły.
„Testy fizyczne, do których zobowiązani są przystąpić uczniowie, przeprowadzane są w klasach piątej, siódmej i dziewiątej w szkołach publicznych w Kalifornii” – mówi Marisol Visalli. Jest nauczycielką wychowania fizycznego i masażystką pracującą w rejonie San Francisco. „Podobna sytuacja jest w innych stanach. „Przeprowadzamy testy, aby zebrać dane w pięciu kategoriach sprawności: wytrzymałość sercowo-naczyniowa, wytrzymałość mięśni, siła mięśni, elastyczność i skład ciała, czyli stosunek mięśni do tłuszczu”.
Historia tego szumu
Obsesja na punkcie sprawności fizycznej młodzieży nie wzięła się znikąd. Zaczęło się na początku lat pięćdziesiątych. Aktywiści fitness, dr Hans Kraus i Bonnie Prudden, przeprowadzili testy wysiłkowe na tysiącach dzieci. Przetestowali dzieci w Stanach Zjednoczonych, Szwajcarii, Włoszech i Austrii.
Amerykańskie dzieci były zszokowane wynikami. Pięćdziesiąt osiem procent z nich nie przeszło testów. Tylko 8 procent europejskich dzieci poniosło porażkę.
Prezydent Dwight Eisenhower nie był zadowolony. Podjął działania, tworząc w 1956 roku Prezydencką Radę ds. Sprawności Fizycznej Młodzieży. Celem było znalezienie strategii poprawy wyników sprawności fizycznej amerykańskich dzieci. Obawy narastały do czasu objęcia urzędu przez Johna F. Kennedy’ego.
W 1960 roku Kennedy napisał artykuł wstępny w Sports Illustrated na temat dostrzeganego problemu.
„W bardzo realnym i bezpośrednim sensie nasza rosnąca wiotkość i rosnący brak sprawności stanowią zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa”.
W ten sposób w 1966 roku rozpoczęło się Prezydenckie Wyzwanie Sprawności Fizycznej. Według NPR był to konkurs, którego celem było „zachęcanie i przygotowanie młodych Amerykanów do stawienia czoła fizycznym wymogom służby wojskowej”. Wyzwanie obejmowało takie czynności, jak rzut softballem. Obejmowało to przejazd wahadłowy. I oczywiście te straszne podciągnięcia.
Aby otrzymać prestiżowe nagrody za sprawność fizyczną, uczniowie musieli uzyskać wynik w górnym 85. percentylu w oparciu o standardy krajowe.
Problem z tymi wszystkimi testami polegał na tym, że w niczym nie przypominały testów Krausa-Webera. Eksperci zauważają, że odbywały się one zwykle w bardzo publicznym miejscu. Przed rówieśnikami. Zamiast skupiać się na sile tułowia i ramion oraz poprawie elastyczności, Presidential Fitness Challenge po prostu odzwierciedlało cele i priorytety kraju. Odzwierciedlała ludzi, którzy swoją filozofię fitness kształtowali podczas treningów podczas II wojny światowej. Autor Greg Kritser wyjaśnia tę dynamikę w swojej książce Fatland.
Prezydent Johnson ostatecznie zmienił nazwę grupy na Prezydencka Rada ds. Ćwiczeń i Sportu. Testy pozostały bez zmian. Pula zwycięzców otrzymujących nagrody została zmniejszona do zaledwie 15 procent najbardziej uzdolnionych uczniów w sporcie.
Wiele lat później, w 2012 roku, test został ostatecznie odwołany. Został on zastąpiony bardziej kompleksowym programem fitness. Ten nowy program został zaprojektowany tak, aby wspierać indywidualne cele, a nie zalecać standardowy program ćwiczeń. Według NPR zmiana ta jest wynikiem dziesięcioleci negatywnych opinii zarówno ze strony uczniów, jak i nauczycieli.
„Test był całkowicie błędny” – powiedziała publikacji nauczycielka wychowania fizycznego Joanna Fibre. “Wiedzieliśmy, kto będzie ostatni i upokorzyliśmy ich. Wykazaliśmy ich słabość.”
Dlaczego szkoły testują teraz sprawność fizyczną
Stary strach przed upokarzającymi biegami należy już do przeszłości. Obecnie testy sprawnościowe nie polegają na rozróżnianiu mocnych i słabych. To jest zbieranie danych. Państwa chcą znać poziom sprawności różnych grup demograficznych, szkół i miast. To jest oficjalny powód.
Ale nauczyciele starają się to zrozumieć.
„Zamieniamy to w wyznaczanie celów i uczenie uczniów rozumienia własnego ciała” – mówi nauczyciel wychowania fizycznego Visalli. „Tworzymy nagrody za doskonalenie, aby ich motywować”.
Podejście odeszło od szkolenia w stylu wojskowym. Teraz jest wybór. Nie musisz podążać jedną ścieżką.
W przypadku treningu cardio możesz przebiec milę lub przystąpić do testu PACER. Jeśli chodzi o wytrzymałość mięśni, oferują wybór: brzuszki, pompki lub zwisanie ze zgiętymi ramionami. Testy elastyczności obejmują test „skłonu do przodu w pozycji siedzącej” lub rozciąganie ramion.
W przypadku składu ciała sprawy stają się bardziej skomplikowane. Większość szkół podaje wzrost i wagę. Niektórzy nadal stosują pomiary fałdu skórnego. Visalli nazywa test fałdu skórnego „archaicznym” i „kompletnym bzdurą”. Ma rację, że jest sceptyczna. Nauka zrobiła krok do przodu. Wiemy, że mięśnie ważą więcej niż tłuszcz. Sam wzrost i waga nie determinują składu ciała. Ignorowanie masy mięśniowej w tych testach czyni je bezsensownymi. To sprawia, że dzieci czują się okropnie.
Kto właściwie przystępuje do testu?
Wskaźniki sukcesu są bardzo zróżnicowane. W Burlingame w Kalifornii, gdzie uczy Visalli, egzamin zdaje około 85% uczniów. To zasługa nie tylko dobrych nauczycieli wychowania fizycznego. Te dzieci są aktywne poza szkołą. Mają dostęp do możliwości.
Na obszarach miejskich, wiejskich lub o niskich dochodach wskaźniki ukończenia studiów spadają. Powody są proste. Brak pieniędzy. Brak możliwości. Mniej opcji programu. Lista jest długa. Wymagania stanowe są różne, ale Kalifornia wymaga testów dla uczniów klas 5, 7 i 9.
Analiza testu
Studenci z Kalifornii muszą wybierać spośród określonych opcji dla każdej kategorii:
Wydajność aerobowa
– PACER (progresywne aerobowe bieganie sercowo-naczyniowe)
– Bieg na jedną milę
– Test chodzenia (tylko dla osób od 13 roku życia)
Siła i wytrzymałość mięśni brzucha
– Skurcze
Siła i wytrzymałość górnej części ciała
– Pompki
– Zmodyfikowane podciągnięcia
– Wiszenie na ugiętych ramionach
Skład ciała
– Pomiary fałdu skórnego
– Wskaźnik masy ciała (BMI)
– Analizator impedancji bioelektrycznej
Siła i elastyczność prostowników tułowia
– Podnoszenie tułowia
Elastyczność
– Back-Saver Usiądź i sięgnij
– Rozciąganie ramion
Lektura tej listy może być myląca. Dorośli również mogą przystąpić do tych testów. Ale ich wyników nie można porównać z wynikami dzieci. „Strefy zdrowego fitnessu” różnią się w zależności od wieku i płci. Punkty różnią się w zależności od hormonów i masy mięśniowej. Od chłopców po okresie dojrzewania oczekuje się wykonywania większej liczby pompek. Ich ramiona stają się szersze. Ich masa wzrasta.
„Przechodzenie” w przypadku osoby dorosłej jest pojęciem względnym. Standardy opracowano dla uczniów poniżej 17. lub 18. roku życia. Kiedy skończysz szkołę średnią, liczby będą mniej ważne.
Jeśli jesteś zainteresowany, sprawdź standardy wydajności Strefy Zdrowego Fitness FITNESSGRAM. Ale traktuj te liczby z przymrużeniem oka. Nie martw się, jeśli nie możesz wykonać ani jednego podciągnięcia. W życiu liczy się mniej, niż uczono nas w szkole średniej.
Prawdziwy cel
Karanie dzieci jest nieskuteczne. To nigdy nie działało. Ale zachęcanie do ruchu ma kluczowe znaczenie. Aktywność fizyczna rozwija wytrzymałość układu krążenia. Wzmacnia kości i mięśnie. Zmniejsza objawy lęku i depresji.
Według CDC tylko 21,6% dzieci i nastolatków w USA wykonuje 60 minut lub więcej umiarkowanej lub intensywnej aktywności fizycznej co najmniej pięć dni w tygodniu.
Większość dzieci nie porusza się wystarczająco. Testy mogą nie być idealne. Dane mogą być niekompletne. Ale potrzeba aktywności jest realna.
