Świat farmaceutyczny wstrzymuje oddech. A może po prostu przygotowują się na uderzenie.
Prezydent Trump ogłosił, że od sierpnia 2028 r. zamierza nałożyć 100% cło na wszystkie leki generyczne (leki będące duplikatami leków markowych). Do 2029 r. stawka wzrośnie do 200%. To odważny krok, mający na celu wymuszenie produkcji w kraju. Ale czy to zadziała? A może po prostu zrujnuje portfele konsumentów?
Czy bumerang powróci? Cła nałożone na leki generyczne wobec producentów
Oto brutalna rzeczywistość. Około 90% recept w Stanach Zjednoczonych jest realizowanych na lekach generycznych. A prawie połowa z nich pochodzi z Indii. Jest to światowe centrum taniej produkcji. Sprowadzenie tej infrastruktury do USA w ciągu dwóch lat to nie tylko zmiana. To logistyczny koszmar.
„Producenci leków generycznych nie mają takiej samej elastyczności operacyjnej jak duże markowe firmy farmaceutyczne” – mówi Forbesowi Rajeev Leventhal z firmy Emarketer.
Dwuletnie przejście na produkcję w USA nazywa „obowiązkowym zadaniem, jeśli nie niemożliwym”. Cel jest szlachetny – przywrócić miejsca pracy do domu. Ale wynik? Zaporowo wysokie ceny dla pacjentów, których już nie stać na leki. Gospodarstwa domowe o ograniczonych budżetach natychmiast to odczują. Nie ma tu taniego rozwiązania.
Jest jeszcze kilka szczegółów. Trump zamieścił wiadomość na swoim portalu społecznościowym Truth Social. Żadnego zarządzenia wykonawczego. Brak mapy drogowej. Tylko obietnica. Ta niepewność rodzi wątpliwości. Jak będzie wyglądać egzekwowanie? Czy sprosta wyzwaniom prawnym? Jak zauważa Leventhal, im dłuższy ten okres, tym bardziej niestabilna staje się taka polityka. Widzimy ich realizację w proponowanej formie. Mogą też zniknąć w biurokratycznych labiryntach. Nikt jeszcze nie wie tego na pewno.
Boom peptydowy: kto na tym skorzysta?
Podczas gdy dramat taryfowy trwa, wokół peptydów narasta inny rodzaj szaleństwa.
Komisja FDA zastanawiająca się, czy zalegalizować siedem rodzajów peptydów, zbierze się w czwartek. Sean Norean, dyrektor generalny Empower Pharmacy z siedzibą w Houston, przylatuje na spotkanie. Na pewno mu tego nie zabraknie. Wie, że hala będzie wypełniona po brzegi „gwiazdami” branży.
Oczekuje się, że wezmą w nim udział setki osób. Mieszani farmaceuci. Twórcy telemedycyny. Wpływowi na długowieczność. Scott Brunner z Compounding Alliance nazywa to cyrkiem. Wszyscy przychodzą.
Dlaczego? Ponieważ te peptydy są obecnie nielegalne do spożycia przez ludzi. Są one dozwolone wyłącznie w „celach badawczych”. Jednak szara strefa o wartości 3 miliardów dolarów jest pełna luk prawnych. Brak nadzoru. Dostępnych jest niewiele danych dotyczących bezpieczeństwa. Tylko wątpliwi sprzedawcy i zdesperowani kupujący.
“Chcielibyśmy je wyprodukować. Jesteśmy gotowi. Czekamy tylko na zielone światło.” — Mike Walker, apteka Strive
Jeśli FDA zagłosuje na tak, szara strefa umrze. Na scenę wyjdą legalni gracze. Apteki i firmy telemedyczne gorączkowo czekają na możliwości legalnej produkcji. Są gotowi. Pytanie nie brzmi, czy chcą zarabiać pieniądze, ale jak duży stanie się rynek.
Śledzenie źródła cyklosporydiozy
Urzędnicy zajmujący się zdrowiem publicznym ścigają się z czasem. Wybuch cyklosporydiozy (pasożytniczej choroby jelit) dotknął tysiące ludzi. Problem dotyczy co najmniej pięciu stanów. Ponad 300 hospitalizacji. FDA potwierdziła ponad 4000 rzeczywistych przypadków. Podejrzane przypadki? Ponad 7400.
W samym Michigan zachorowało ponad 7 000 osób. Ciężka biegunka. Infekcja pasożytnicza. Sprawca? Zanieczyszczona woda używana do mycia upraw.
Śledczy FDA podejrzewają sałatę z sieci Taylor Farms. Produkt dostępny w Taco Bell. Firma Taylor Farms wycofała sałatę. Jednak kolejne testy wykazały fałszywie pozytywne wyniki. Zaczęło się zamieszanie. FDA wyjaśniła w mediach społecznościowych X: Nie jedz wycofanej sałaty Taylor Farms z Meksyku. Są pewni, że to jest źródło.
Taylor Farms to gigant. Przychody: 7 miliardów dolarów. 25 000 pracowników. Założona przez Bruce’a Taylora w 1995 roku. Kryzysowi temu towarzyszą dodatkowe upały polityczne. Firma przekazała 1 milion dolarów na rzecz popierającego Trumpa super PAC. Jej przywódcy spotkali się w tym tygodniu z personelem Białego Domu i urzędnikami FDA. W Internecie rozpętała się burza oburzenia.
To nie jest odosobniony przypadek. Liczba zatruć pokarmowych w USA rośnie. Tylko w tym roku:
– Escherichia coli (E. coli) związana z mrożonymi jagodami.
– Salmonelloza powodująca ponad 100 hospitalizacji.
– Listeria z sera.
– Botulizm niemowlęcy z suchych mieszanek.
Jednak zdolność reagowania została osłabiona. Administracja Trumpa ograniczyła monitorowanie zatruć pokarmowych. Śledzenie cyklosporydiozy jest teraz wolniejsze. Od 2025 r. CDC straciło ponad 25% personelu. Fotel dyrektora stoi pusty od prawie 11 miesięcy.
Sekretarz zdrowia i opieki społecznej USA Robert F. Kennedy twierdzi, że epidemia jest „pod kontrolą”. Odrzucił krytykę cięć w finansowaniu jako bezpodstawną. Czas pokaże, czy jego ocena jest sprawiedliwa.
Tempus kupuje Personalis za 1,5 miliarda dolarów
Wiadomość o transakcji: gigant technologii medycznych Tempus (kapitalizacja rynkowa 9 miliardów dolarów) przejmuje firmę Personalis zajmującą się testowaniem nowotworów za 1,5 miliarda dolarów.
Firma Personalis produkuje testy na minimalną chorobę resztkową (MRD). Wykrywają niewielkie ilości DNA nowotworu, aby monitorować skuteczność leczenia. Eric Levkowski, miliarder założyciel Groupon, założył Tempus w 2015 roku i obecnie kieruje firmą.
To nie jest zimny start. Obie firmy współpracują od 2023 roku. Levkovsky widzi ogromny potencjał. Po zatwierdzeniu testy na raka można szybko zwiększyć. Od zera do znacznych przychodów. Widzi szansę na rynku testów MRD o wartości 20 miliardów dolarów.
Wall Street nie jest tego taka pewna. Analitycy Jefferies byli sceptyczni co do transakcji. W maju kierownictwo stwierdziło, że przejęcie nie zapewnia żadnej przewagi nad spółką partnerską. Teraz? Ogromna absorpcja. Jefferies zastanawia się, czy zrównoważy to spowolnienie w jej podstawowej działalności diagnostycznej.
Inwestorzy zareagowali natychmiast. Akcje Tempusa spadły o 7%. Akcje Personalis spadły o 13%. Rynek nie lubi niepewności. Zwłaszcza, gdy logika strategiczna zmienia się z dnia na dzień.
Reszta wiadomości tygodnia w skrócie
- Poszukiwany od lat agent biotechnologii ujawniony. Tajemnica trwała dłużej, niż oczekiwano.
- Denny Sanford, współpracownik Sanford Health, zmarł. Miał 90 lat. Poważna strata dla grupy medycznej.
- Novo Nordisk pozywa Eli Lilly. Zawodnicy GLP-1 są przed sądem federalnym. Novo oskarża Eli Lilly o wykorzystywanie nieaktualnych badań do wprowadzania konsumentów w błąd.
- Wstrzymane fundusze Medicaid. Administracja przejęła 1 miliard dolarów od Kalifornii i Minnesoty, powołując się na podejrzenie oszustwa.
- Rośnie strach przed szpitalami. Rośnie liczba zakażeń bakteryjnych charakteryzujących się opornością na leki i wysoką śmiertelnością. To koszmarny scenariusz dla lekarzy.
- Raporty policyjne AI Axios podaje, że dokumenty policyjne generowane przez sztuczną inteligencję często zawierają błędy rzeczowe, pomimo zapewnień o oszczędności czasu.
- Open Source Labs Amerykańscy badacze uważają, że laboratoria open source mogą rzucić wyzwanie chińskiej dominacji wśród start-upów zajmujących się sztuczną inteligencją.





























