Problem ze zwykłymi koktajlami proteinowymi
Nadchodzi upał. Treningi stają się bardziej spocone. Regeneracja ma znaczenie teraz, w przeciwnym razie jutro Twoje mięśnie będą bolały. Większość z nas goni za białkiem.
Podstawą jest oczywiście odżywka białkowa. Ale spójrz na standardowe opcje. Czekolada. Wanilia. Te smaki krzyczą „koktajl mleczny”* zamiast „orzeźwiający”. Kiedy po lipcowym treningu jesteś zlany potem, czy naprawdę masz ochotę na coś ciężkiego? Nie. To zupełnie nie ten sam klimat.
A mimo to nadal ją pijemy, bo działa.
Przejrzysta alternatywa
Na obrazie pojawia się czyste białko serwatkowe.
Wygląda inaczej. Smakuje inaczej. Jest lekki jak sok, a nie gęsty jak smoothie. Sekret tkwi w filtracji. Serwatka przechodzi dodatkowe etapy oczyszczania, pozbywając się tłuszczów, węglowodanów i większości laktozy. Pozostaje tylko proszek, który rozpuszcza się w płyn przypominający napój sportowy, ale z prawdziwym „mięsem” (substancją).
Swoiście? 22 gramy białka.
„To klarowne białko ma cierpkość… jak soczysty Starburst, ale bez mdlącej słodyczy.” — Hannah Margaret Allen
Nic dziwnego, że izolat białka pochodzącego od trawy Mindbodygreen+ zajął ostatnio pierwsze miejsce w rankingu Men’s Health. Recenzenci byli jednomyślni. Smak? Różowa lemoniada. Mieszanina? Żadnych sztucznych barwników. Żadnych sztucznych aromatów. Tylko 2,5 grama leucyny do regeneracji mięśni i zero gramów cukru.
Na półce wygląda jak cukierek. Smakuje jak delikatna bryza.
Dlaczego jest „lepki” (w dobrym tego słowa znaczeniu)
Porozmawiajmy o wynikach.
Ava Durgin, zastępczyni redaktora ds. zdrowia, nazwała to „porannym wybawicielem”. I nie ma tu na myśli tylko smaku. Jedna miarka zawiera 100 kalorii. Wystarczająco, aby zaspokoić wściekłość głodu przed kolacją, ale nie na tyle, aby poczuć ciężkość pełnego posiłku.
Zauważyła jeszcze jedną rzecz.
To zmienia sposób, w jaki jesz przez resztę dnia.
W dni, kiedy to pije? Nie pożera łapczywie lunchu. Nie zjada trzeciego kawałka czekolady o trzeciej po południu. Efekt nasycenia, który rozprzestrzenia się w ciągu dnia, jest realny. Czy to magia? Może. Ale białko pomaga czuć się pełnym. Kropka.
Dla innych jest to problem matematyczny. Ailsa Cowell chce spożywać 100 g białka dziennie. Wcześniej oznaczało to zmuszanie się do picia gęstych koktajli. Teraz potrząsa nim z lodem. Dodaje kreatynę. I pije, bo chce być pijany.
„Kupiłem to z wątpliwościami… wierząc w opis, że nie jest za słodkie… czyste białko serwatkowe smakowało bardzo delikatnie i było po prostu pyszne!” — Diana B.
Diana B. nie lubiła nawet zapachu słodkich napojów. A teraz? Jest przekonana. Proszek całkowicie się rozpuści jeśli użyjesz zimnej wody i odczekasz minutę. wibrator. Lód. chodźmy.
Brak efektu pyłu kredowego
To jest najważniejszy punkt. Białka roślinne często smakują jak pył. Tanie serum jest jak kreda.
Analisa S. zapomina, że tak naprawdę pije białko. Smakuje jak lemoniada. Prawie prawdziwa lemoniada. Alkohole o zerowej zawartości cukru. Zero dziąseł. Brak emulgatorów tworzących film na podniebieniu. Po prostu nawilżenie i białko w jednej buteleczce.
To proste. To działa. Nie wymaga od ciebie niczego poza odrobiną zimnej wody.
Gotowy?
Letnie upały są nieuniknione. Zapotrzebowanie na białko jest takie samo.
Jeśli odkładasz wypróbowanie czystego białka serwatkowego, nie ma powodu, aby czekać. Bariera smaku została pokonana. Konsystencja nie jest ciężka. A jeśli zamówisz teraz, użyj kodu SUMMER20, aby zaoszczędzić 20%, niezależnie od tego, czy jest to pojedynczy słoik, czy abonament.
Spróbuj na zimno. Nie spodziewaj się deseru. Oczekuj paliwa, które będzie jak nagroda.
Albo pij koktajle mleczne aż do sierpnia. Twój wybór.






























