USA wycofują się z WHO w obliczu kontrowersji związanych z reakcją na pandemię

17

Stany Zjednoczone oficjalnie wystąpiły ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), co oznacza ostateczny zerwanie po miesiącach rosnących napięć i oskarżeń. Administracja Trumpa drugiej kadencji uzasadniła wycofanie się, powołując się na rzekome niepowodzenia WHO w reakcji na pandemię Covid-19, argumentując, że organizacja uniemożliwiała wymianę informacji w odpowiednim czasie i zatajała najważniejsze szczegóły. WHO szybko jednak zaprzeczyła tym twierdzeniom, twierdząc, że przez cały czas kryzysu działała szybko, udostępniała dane w sposób przejrzysty i zapewniała porady oparte na dowodach.

Posunięcie to podkreśla szerszą tendencję braku zaufania do instytucji międzynarodowych pod rządami obecnej administracji. To nie tylko zmiana polityki, ale sygnał, że Stany Zjednoczone zamierzają zapewnić większą kontrolę nad swoją polityką zdrowotną – nawet za cenę utraty globalnej koordynacji. Decyzję podjęto bez debaty w Kongresie ani wkładu opinii publicznej, co rodzi pytania o odpowiedzialność i przejrzystość decyzji, które będą miały wpływ na miliony Amerykanów.

Oskarżenia i kontrargumenty

Kluczowe osobistości z Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych (HHS) wyraziły bezpośrednią krytykę WHO. Robert F. Kennedy Jr. stwierdził, że secesja przywróci „niepodległość Ameryki” i nada priorytet suwerenności Stanów Zjednoczonych, ale jego twierdzenia nie są poparte konkretnymi dowodami i opierają się na szerokich uogólnieniach. Jednocześnie pełniący obowiązki dyrektora CDC Jim O’Neill oskarżył WHO o ignorowanie wczesnych ostrzeżeń z Tajwanu w 2019 r. i promowanie nieskutecznych blokad.

Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus ostro zareagował w mediach społecznościowych, nazywając twierdzenia USA „nieprawdziwymi”. Podkreślił, że WHO zalecała, ale nigdy nie nakazywała, wprowadzenie takich środków, jak noszenie masek, dystans społeczny czy szczepienia, pozostawiając decyzje polityczne poszczególnym rządom. Podkreśla to ważną kwestię: sposób, w jaki administracja USA poradziła sobie z pandemią – w tym początkowe odmowy, niespójne przesyłanie wiadomości i opóźnienia w testowaniu – odegrał znaczącą rolę w trudnościach kraju.

Szersze implikacje

Opuszczenie WHO wiąże się nie tylko z kontrowersjami z przeszłości, ale ma także konkretne implikacje dla przyszłego globalnego bezpieczeństwa zdrowotnego. Organizacja pełni funkcję istotnego systemu wczesnego ostrzegania przed pojawiającymi się patogenami, dostarczając kluczowych informacji umożliwiających krajom przygotowanie się na epidemie. Bez udziału USA sieć ta zostanie osłabiona, co potencjalnie naraża kraj na przyszłe pandemie.

Eksperci ostrzegają, że zerwanie więzi z WHO utrudni USA skuteczne reagowanie na kryzysy zdrowotne. Lek. Kelly Henning z Bloomberg Philanthropies podkreśliła, że ​​Stany Zjednoczone utracą krytyczny dialog, koordynację i współpracę, co utrudni terminową ochronę zdrowia Amerykanów. Decyzja ta podważa również dziesięciolecia współpracy między agencjami amerykańskimi (CDC, FDA, HHS) a WHO, zagrażając ustalonym partnerstwom.

Nacisk administracji Trumpa na samowystarczalność w zakresie zdrowia na świecie jest szczególnie godny uwagi, biorąc pod uwagę niepowodzenia tej administracji w zbudowaniu solidnego krajowego systemu nadzoru podczas pandemii Covid-19. Stany Zjednoczone korzystały z narzędzia do śledzenia wolontariuszy Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w zakresie podstawowych danych o przypadkach, co stanowi wyraźny kontrast w porównaniu ze skoordynowanym monitorowaniem w czasie rzeczywistym zapewnianym przez WHO. Sugeruje to, że obecne podejście może nie tylko osłabić globalne bezpieczeństwo zdrowotne, ale także sprawić, że Stany Zjednoczone będą nieprzygotowane na kolejne zagrożenie pandemią.

Ostatecznie wycofanie się Stanów Zjednoczonych z WHO jest skalkulowanym ryzykiem, przedkładającym cele polityczne nad zdrowie publiczne. Długoterminowe konsekwencje – w tym ograniczona współpraca międzynarodowa, osłabienie gotowości na pandemię i zwiększona podatność na przyszłe epidemie – dopiero się pojawią.