Herbata kompostowa to nie to samo: baza herbaty zmienia wszystko

15

Jest w twojej lodówce. To kosztuje zbyt wiele. Ale i tak to kupujesz.

Po co? Zwykle ze względu na zdrowie jelit. Każdy potrzebuje magii SCOBY, tych miliardów bakterii, które obiecują naprawić chaos trawienny współczesnego życia. Przyzwyczaiłeś się postrzegać kupę jako jedną rzecz: gazowany, octowy łyk zdrowia.

Błąd.

Materiał źródłowy ma znaczenie. Bardzo duży.

Kucha to sfermentowana herbata. Wszystko. Jeśli usuniesz bakterie, co pozostanie? Herbata. I nie wszystkie herbaty są sobie równe.

Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie Food Chemistry właśnie to potwierdza. Naukowcy wzięli pięć różnych rodzajów herbaty i poddali je fermentacji w identycznych warunkach – w tym samym płynie wyjściowym, w tym samym czasie, z tymi samymi mikroorganizmami – i obserwowali, jak się zmieniają. Wynik? Baza herbaciana determinowała skład chemiczny finalnego napoju, jego walory smakowe i zdrowotne.

Eksperyment

Oto, co zrobili naukowcy. Nic skomplikowanego. Wzięli pięć konkretnych rodzajów herbaty:

  • Zielona herbata: japońska Sencha (Miyazaki)
  • Herbata czarna: Sencha czarna
  • Pu’er: Dojrzewająca, sfermentowana herbata z Yunnan, o ziemistym i ciemnym smaku
  • Herbata biała: Biały Księżyc
  • Oolong: Zwykły oolong

Pozwolili kulturze kombuty działać przez dziesięć dni. Potem wszystko zmierzyli. Sto trzydzieści cztery polifenole. Lotne związki organiczne (zapach, smak). Społeczność mikrobiologiczna. Przetestowali nawet aktywność biologiczną: zdolność przeciwutleniającą, potencjał przeciwzapalny i stopień, w jakim napar może hamować enzymy związane z cukrzycą.

Te same zarazki, różne skutki

Oto sedno. Bakterie i drożdże we wszystkich pięciu partiach były identyczne. Bakterie Komagataeibacter stanowiły ponad 88% społeczności w każdym słoiku. Dominowały drożdże Zygosaccharomyces z udziałem przekraczającym 95%. Fermentory wykonały swoją pracę równomiernie.

Jednak produkty wyprzedały się gwałtownie.

Oryginalna matryca herbaciana zwyciężyła nad jednolitym procesem fermentacji. Zmieniła polifenole. Zmieniła smak. Zmieniło aktywność biologiczną.

Co się więc stało?

Już dziesiątego dnia kombu na bazie czarnej herbaty zawierało najwięcej polifenoli ogółem – aż 2184 mg na litr. Kombinacja zielonych herbat, mimo mniejszej zawartości polifenoli, wykazała najsilniejsze właściwości przeciwzapalne i neuroprotekcyjne. Uluan otrzymał dwie nagrody: miał najlepszą zdolność przeciwutleniającą już po pięciu dniach i był najskuteczniejszy w blokowaniu enzymów biorących udział w trawieniu cukru we krwi.

Pomyśl o tym. Dwie butelki na jednej półce. Jedna cena. Może jedna marka. Ale lepiej jest kontrolować poziom cukru we krwi. Inny może być mistrzem w walce ze stanami zapalnymi.

Nie można ich traktować zamiennie.

Jak wybrać

Teraz. Na co tak naprawdę warto zwrócić uwagę?

Badanie przeprowadzono in vitro, czyli w probówce, a nie na ludziach. Brak gwarancji wyleczenia. Ale jeśli szukasz konkretnego rezultatu, spójrz na etykietę. Większość marek wskazuje, jakiej herbaty użyła.

  • Chcesz przeciwutleniaczy? Wybierz kombinację na bazie herbaty czarnej lub oolong.
  • Chcesz kontrolować swój poziom cukru we krwi? Oolong wydaje się być liderem w hamowaniu enzymów.
    Szukasz wsparcia w zapaleniu lub mózgu *? W tym badaniu wyróżniała się komba z zielonej herbaty.

Nie bierz po prostu jasnej butelki. Spójrz na tylną etykietę.

Zmienia to, co kupujesz. I to właśnie dostajesz.